Funkcje emocji negatywnych sformułowane zostały w toku badań nad procesami ewolucyjnymi. Emocje takie, jak niepokój, złość, czy strach, są skojarzone ze skłonnością do działań takich jak obrona, atak, walka, ucieczka. Dzięki negatywnym emocjom działamy szybko i bez głębszego zastanowienia. Poza tym stwierdzono, że emocje te wpływają na zwiększenie poziomu naszej koncentracji - skupiamy się na sytuacji, która je wywołuje, bez rozpraszania się dodatkowymi, niepotrzebnymi bodźcami. Jeśli nasi przodkowie nie byliby więc wyposażeni w to emocjonalne narzędzie, ich szansa na przeżycie byłaby niewielka.
Pozytywne emocje - zadowolenie, radość, szczęście, entuzjazm, ciekawość świata, satysfakcja, przyjaźń, miłość - nie są wiązane z żadnymi konkretnymi działaniami nastawionymi na przetrwanie - jaki więc, poza lepszym samopoczuciem, mamy z nich pożytek?
Jedna z psycholożek pozytywnych, Barbara Fredrickson, zajęła się funkcją pozytywnych emocji w swojej teorii “Poszerzenia i zbudowania” (the Broaden-and-Build Theory). Wykazuje ona, że emocje takie długotrwale przyczyniają się do naszego rozwoju osobistego, ponieważ:
- poszerzają horyzonty myślowe - jesteśmy bardziej skłonni do kreatywności i zabawy, widzimy przed sobą więcej możliwości, jesteśmy elastycznie usposobieni i otwieramy się na związki z innymi ludźmi.
- niwelują negatywne emocje - ponieważ ciężko je doświadczać jednocześnie (np. strach i radość); i tak, uczuciem zadowolenia można np. wyeliminować stres; co ciekawsze, pozytywne emocje redukują uprzedzenia i zakorzenione w nas stereotypy, pod ich wpływem jesteśmy bardziej skłonni odbierać innych ludzi jako podobnych do nas.
- polepszają regenerację sił po nieprzyjemnych przeżyciach - powodują, że czujemy, że “damy radę” i spoglądamy na sytuację, która wcześniej przyprawiała nas o ból głowy i stres, z większym optymizmem.
- przyczyniają się do rozbudowania naszych wewnętznych zasobów: intelektualnych, społecznych, fizycznych i psychicznch - np. radosny czas spędzony z przyjaciółmi zwiększa nasze zdolności towarzyskie - co ważne, zasoby te są trwałe, pomimo tego, że emocje je wywołujące przemijają.
- stymulują nas do dalszych pozytywnych działań - tak, jak emocje negatywne powodują, że popadamy w smutek, a nawet depresję, tak emocje pozytywne nakręcają w nas “pozytywną spiralę” dobrych uczuć.
Według tej teorii Poszerzamy (horyzonty) i Budujemy (zasoby), a pozytywne emocje są środkiem do osiągnięcia tego celu i, co za tym idzie, do polepszenia naszego życia. Co ważne, pozytywne emocje powinniśmy odróżnić od chwilowych przyjemnych wrażeń (”temporary pleasant sensations”), wywołanych przez picie alkoholu, branie narkotyków czy innych używek. Nawet zjedzenie czekolady to przyjemność tylko chwilowa, która prowadzi do kumulowania w nas różnych rzeczy, ale na pewno nie trwałych zasobów wspomnianych powyżej. Przyjemność jedzenia czekolady jest zatem celem samym w sobie (ale za to jakim miłym! mniam!)…:)
Poziom pozytywnych emocji możemy zwiększyć np. poprzez jogę lub różne techniki relaksacyjne. Wymagają trochę czasu i zaangażowania, ale chyba warto!
Wykorzystałam tu fragmenty książki “Positive Psychology in a Nutshell” - Ilona Boniwell oraz artykułu “Beyond the Moment, Beyond the Self: Shared ground Between Selective Investment Theory and the Broaden-and-Build Theory of Positive Emotions” - Michael A. Cohn i Barbara L. Fredrickson.
[