Jeśli miałbyś poinformować swojego przyjaciela, że na jutro jesteś umówiony z psychologiem, jaka byłaby jego reakcja? “Co sie stało? Czy coś złego się z Tobą dzieje?” Jest mało prawdopodobne, że usłyszałbyś okrzyk: “Świetnie! Czy planujesz skupić się na samodoskonaleniu?”.
Zdecydowałam, że zanim przeczytacie kolejny wpis o tym, jak zmieniać pozytywnie swoje życie, napiszę parę słów o psychologach, którzy zajmują się, jakże tym miłym tematem…. Możecie już krzyknąć: “Świetnie!” ;)
Psychologia Pozytywna, rozwinęła się całkiem niedawno, pod koniec lat 90-tych. Sam termin wywodzony jest z książki Abrahama Masłowa - tego od piramidy potrzeb - “Motywacja i osobowość“.
Za ojca Psychologii Pozytywnej uważany jest, wspomniany przeze mnie wcześniej, Martin Seligman. Stwierdził on, że dosyć już ma dotychczasowej psychologii, skoncentrowanej na problematycznych aspektach ludzkiej egzystencji - chorobach, depresjach, patologiach. Zdaniem Seligmana, przyszedł wreszcie czas na zgłębienie tego, co “po drugiej stronie lustra” i odpowiedzi na pytanie, co dobrego dzieje się w naszym życiu, co sprawia, że czujemy sie spełnieni, jak możemy odnaleźć swoje talenty, jak się rozwijać i doskonalić…
U podstaw tego pozytywnego podejścia do psychologii odnależć można np. filozofię Starożytnych Greków, ale o korzeniach Psychologii Pozytywnej, mam zamiar jeszcze napisać osobno. .. Do grupy Psychologów Pozytywnych, poza Seligmanem, należą także Ed Diener, Mihaly Csikszentmihalyi, Charles Richard Snyder, czy Barbara Fredrickson.
Najpiękniejsze w nurcie Psychologii Pozytywnej wydaje mi się to, że zrywa ona z hermetycznością - każdy człowiek, który pozna główne reguły gry, może zostać swoim własnym psychologiem lub, jak kto woli, osobistym trenerem… Do dzieła więc! :)
Poza Wikipedią, skorzytałam tu także z fragmentów książki “Positive Psychology in a Nutshell” - Ilona Boniwell
[